piątek, 28 kwietnia 2017

-49%






Hej wszystkim.
Jak większość Polek wie, jak nie wszystkie od 20.04 do 28.04. 2017 r. odbyła się promocja w Rossmanie. Większość osób podeszła do tego z głową. Kupiły tylko najpotrzebniejsze rzeczy i wyszły, zaś inne zrobiły listę czego potrzebują i głównie na to się czaiły i to było najlepsze rozwiązanie, ponieważ stado dzikich Kobiet było zdolne do wszystkiego.
Jednak wchodząc do Rossmana pierwszego dnia przed otwarciem można było zobaczyć bardzo długą kolejkę przed drzwiami przepychających się dziewczyn. To była najgorsza decyzja iść tam przed szkołą. Jednak jak już tam byłam postanowiłam wejść i wziąć kosmetyki, które były moim celem. Na szczęście wszystko co chciałam zakupiłam i wyszłam bez szwanku, ale było ciężko. Każdy się przepychał, otwierał kosmetyki nie patrząc, że obok są testery, a w ciągu promocji można było czytać na stronach z wiadomościami, że nawet one ginęły i nie można było sprawdzić odcieni żadnych kosmetyków. Spotkałam się też z sytuacją, że Kobieta przyszła z mężem i przez telefon kontaktowali się co maja brać na zmianę, to było dość śmieszne i komiczne. Sama uważam, że taka promocja jest dobro, bo można wiele pieniędzy zaoszczędzić, ale po co od razu wydawać setki na kosmetyki, których pewnie użyjemy raz. Promocja z żółtym bądź czerwonym znaczkiem to niezły chwyt marketingowy. Jest wiele takich osób, że gdy widzą przedmiot o regularnej cenie nie sięgną po niego, bo za drogi, ale jak juz jest promocja na wszystko, to najlepiej wykupić cały sklep, haha. Wtedy ta promocja nie ma żadnego sensu dla nas, bo i tak wydamy dużo pieniędzy na niepotrzebne nam rzeczy w danej chwili.

Co ja kupiłam? Były to kosmetyki, które mi się skończyły i pomyślałam, że poczekam do promocji i zaoszczędzę trochę pieniędzy. Całość bez promocji kosztowała 100 zł, a po promocji ok. 50 zł.


Pomadka Lovely K' lips
przed 26 zł po 12,75 zł
Ja zdecydowałam się na dwa odcienie, ponieważ oglądałam dużo testów i stwierdziłam, że skuszę się na nie i wypróbuję. Okazało się, że maja bardzo dobrą konsystencję, ponieważ nosząc je, nie czułam, że mam jakiś kosmetyk na ustach. Są o wykończeniu matowym, jednak nie trzymają się tak dobrze, jak pomadki GR, ponieważ po zjedzeniu czegoś zaczynają się szybko 'zjadać'. Myślałam, że za tę cenę to będzie coś lepszego, ale i tak chętnie je noszę. Każdy zestaw zawiera pomadkę o matowym wykończeniu oraz konturówkę, w tym samym kolorze.




Neutral Beauty Lip Kit
numerek 4
Posiada kolor, który idealnie sprawdzi się na co dzień oraz dla osób lubujących się w mocnym makijażu oka.





Milky Brown Lip Kit
numerek 3
Posiada kolor, który bardziej pasuje na jakieś większe wyjście, bądź jeśli na usta kładziemy większy nacisk w naszym makijażu.




Baza HYPOAllergenic Bell
przed 25 zł po 12.25 zł
numerek 01
Muszę przyznać, że jest bardzo wydajna, ponieważ swoją starą mam od roku i nadal nie mogę jej zużyć, ale już trzeba wyciągać samemu, bo widać dno. Natomiast ta baza jest odpowiednia dla osób, które maja problemy z zaczerwienioną skórą, ponieważ baza o zielonym kolorze niweluje ten defekt i makijaż na prawdę u mnie trzyma się cały dzień.






Korektor  Perfect Stay Miss Sporty
przed 11 zł po 5,39 zł
numerek 001 light
Wybrałam odcień najjaśniejszy, ponieważ głównie zależało mi na rozświetleniu okolic pod oczami, a słyszałam dobre opinie na temat tego produktu i chciałam spróbować czegoś, ponieważ, jak dotąd nie używałam korektorów. Podobno ma się trzymać 10 h i ja nie zauważyłam żeby schodził lub się ważył.




Eyeliner Eveline
przed 12 zł po 5,88 zł
odcień black
Zawsze na moim oku gości kreska i za tę cenę tego produktu jestem na prawdę zachwycona. Produkt jest wydajny, nie ściera się z oka, nie odznacza się na powiece oraz mam ciężko go zmyć podczas demakijażu mojej twarzy. Podobno ma się utrzymywać do 24h i nie zamierzam tego podważać. Posiada aplikator w pisaku, co gwarantuje precyzyjna kreskę i łatwość aplikacji.




A wy co upolowałyście na promocji ?

INSTAGRAM - zapraszam serdecznie.

14 komentarzy :

  1. Mam tę pomadkę z lovely w odcieniu milky brown, chociaż nie określiłabym tak tego odcienia, jak dla mnie trochę zbyt ciemny a zwłaszcza do szkoły.
    Życzę miłego wieczoru!

    Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie, ze do szkoly zbyt ciemny odcien.

      Usuń
  2. Pomadki z K-lips są świetne :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. amzing!
    INTERNATIONAL 100$ GIVEAWAY! check out: YOUNG BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na szczęście nie poszalałam, tak jak to sobie wcześniej zaplanowałam. A pomadki Lovely bardzo lubię, chociaż jednak wolę te z GR. Pozdrawiam i zapraszam


    slavicpwoerbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie szalałam, kupiłam 3 rzeczy ale były mi one naprawdę potrzebne

    https://www.strong-power.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. ''Polowałam'' na K lips w tych kolorach, ale za każdym razem, kiedy przychodziłam do Rossmana były akurat wykupione. Skończyło się na tym, że kupiłam Pink posion.
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie wlasnie róże byly wykupione. Jak sie sprawuje?

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka